Jak zaprzestac pchniecia kryptograficznego bitcoin

Upływ czasu jest miarą naszej niewiedzy. Szczególnie serdecznie dziękuję mojej żonie Blythe za jej entuzjazm i cierpliwość. Profesor zmienił się w studenta.

Smukły czarny korpus sięgał na wysokość ośmiu metrów. Obła i gładka maszyna wyglądała jak Jak zaprzestac pchniecia kryptograficznego bitcoin, która zamarzła nad pokrytym lodem morzem. NSA uroczyście przysięgała, że żadna taka maszyna nie istnieje. Podobnie jak w wypadku góry lodowej, dziewięćdziesiąt procent urządzenia ukryte było pod powierzchnią.

Supertajny komputer był zamknięty w ceramicznym silosie, schodzącym w dół na głębokość ośmiu pięter. Wokół podobnego do rakiety korpusu wisiały liczne pomosty dla obsługi, ciągnęły się kable i słychać było świst gazu we freonowym układzie chłodzącym. Na samym dole znajdowały się generatory, których szum docierał do każdego zakątka Krypto. W latach osiemdziesiątych nastąpiła rewolucja w dziedzinie telekomunikacji, która całkowicie zmieniła świat wywiadu elektronicznego.

Było nią oczywiście upowszechnienie dostępu do Internetu, a zwłaszcza poczty elektronicznej. Przestępcy, terroryści i szpiedzy mieli już całkowicie dość telefonicznych podsłuchów, dlatego natychmiast zaczęli korzystać z nowego środka łączności. Wydawało się, że poczta elektroniczna jest równie bezpieczna jak konwencjonalna i równie szybka jak telefon. Wiadomości są przekazywane przez podziemne światłowody i nie rozchodzą się w postaci fal radiowych, które każdy może przechwycić.

Początkowo wszyscy sądzili, że poczta elektroniczna gwarantuje bezpieczeństwo łączności. W rzeczywistości eksperci techniczni z NSA nie mieli żadnych problemów z przechwytywaniem wiadomości rozchodzących się przez sieć Internetu. To była dla nich dziecinna igraszka. Wbrew przekonaniu wielu użytkowników Internet Jak zaprzestac pchniecia kryptograficznego bitcoin nie powstał wraz z rozpowszechnieniem się komputerów osobistych.

Już trzydzieści lat wcześniej Departament Obrony stworzył ogromną sieć komputerową, która miała zapewnić łączność w trakcie wojny atomowej. Osoby prowadzące nielegalne interesy za pośrednictwem poczty elektronicznej szybko się przekonały, że ich tajemnice nie są zbyt dobrze strzeżone. FBI, DEA, IRS i inne agencje amerykańskie zajmujące się walką z przestępczością — korzystając z pomocy przebiegłych hakerów z NSA — odnotowały wyraźny wzrost liczby aresztowanych i skazanych przestępców.

Oczywiście, gdy użytkownicy komputerów z całego świata dowiedzieli się, że rząd amerykański przechwytuje listy elektroniczne, zaczęli głośno protestować. Nawet zwyczajni koledzy, korzystający z poczty elektronicznej wyłącznie do celów rekreacyjnych, byli zirytowani brakiem prywatności. Przedsiębiorczy programiści z całego świata zaczęli szukać możliwości zabezpieczenia poczty elektronicznej. W ten sposób doszło do wynalezienia systemu szyfrowania z kluczem publicznym. Każdy użytkownik systemu ma dwa klucze, publiczny i prywatny.

Pierwszy jest wszystkim znany, drugi stanowi jego tajemnicę. Gdy ktoś chce wysłać zaszyfrowany list do danej osoby, musi znaleźć jej klucz publiczny i za pomocą łatwego w użyciu programu komputerowego zaszyfrować wiadomość tak, żeby wyglądała jak bezładny ciąg znaków.

Każdy, kto przechwyci taką wiadomość, zobaczy na ekranie nieczytelne śmieci. Do odczytania zaszyfrowanej wiadomości nie wystarcza znajomość klucza publicznego — potrzebny jest klucz prywatny, zwany także kluczem deszyfrującym, znany tylko adresatowi. Klucze prywatne działają podobnie jak PIN-y w bankomatach, ale na ogół są długie i skomplikowane. W kluczu prywatnym zawarte są informacje potrzebne komputerowi do wykonania matematycznych operacji prowadzących do odczytania wiadomości.

Od tej pory użytkownicy poczty elektronicznej mogli czuć się bezpieczni. Nawet gdyby ktoś przechwycił zaszyfrowany list, bez klucza prywatnego nie mógłby go odczytać. NSA natychmiast odczuła zmianę sytuacji. Teraz agencja nie miała już do czynienia z prostymi szyframi podstawieniowymi, które można złamać za pomocą ołówka i kartki. Nowe komputerowe funkcje mieszające lub haszujące, jak mówią specjaliści, wykorzystywały osiągnięcia teorii chaosu i dużą liczbę symbolicznych alfabetów, i w ten sposób przekształcały tekst jawny w pozornie zupełnie beznadziejną, losową sekwencję znaków.

Początkowo do szyfrowania listów elektronicznych używano stosunkowo krótkich kluczy, dzięki czemu komputery NSA mogły sobie z nimi poradzić. Jeśli klucz deszyfrujący składa się z dziesięciu cyfr, to wystarczy zaprogramować komputer tak, żeby sprawdził wszystkie możliwości od do Wcześniej lub później komputer musi znaleźć właściwy klucz.

Brutalny atak wymaga czasu, ale daje gwarancję Czy mozesz uzyc akademika Bitcoin Money Nav klucza.

Gdy ludzie dowiedzieli się o skuteczności metody brutalnego ataku, zaczęli stosować coraz dłuższe klucze. Zamiast tygodnia pracy udany atak wymagał miesięcy, a później nawet lat. W latach dziewięćdziesiątych używano już kluczy złożonych z ponad pięćdziesięciu znaków, wybieranych spośród dwustu pięćdziesięciu sześciu symboli ASCII, obejmujących litery, cyfry i imię znaki.

Liczba możliwych kluczy wzrosła do mniej więcej — jeden i sto dwadzieścia zer.

Odgadnięcie klucza w pierwszej próbie stało się równie prawdopodobne jak znalezienie jednego szczególnego ziarnka piasku na plaży o długości pięciu kilometrów. Nim komputer znalazłby klucz i odczytał wiadomość, z pewnością jej treść nie miałaby już żadnego znaczenia. Wobec perspektywy rychłej utraty możliwości prowadzenia wywiadu elektronicznego NSA przygotowała ściśle tajną dyrektywę, którą zaakceptował prezydent.

Agencja otrzymała niezbędne środki finansowe z budżetu federalnego i carte blanche — miała zrobić to, co konieczne, by rozwiązać problem. NSA postanowiła wówczas stworzyć coś, co wydawało się niemożliwe: zbudować pierwszy uniwersalny komputer do łamania szyfrów.

Mimo zastrzeżeń wielu inżynierów, którzy twierdzili, że skonstruowanie nowego komputera do kryptoanalizy jest niemożliwe, agencja postanowiła być wierna swej dewizie: Wszystko jest możliwe.

Niemożliwe po prostu wymaga więcej czasu. Pięć lat później, kosztem pół miliona godzin pracy i miliarda dziewięciuset milionów dolarów, NSA postawiła na swoim. Ostatni z trzech milionów procesorów wielkości znaczka pocztowego został przylutowany, zakończono programowanie i zamknięto ceramiczną osłonę.

Arcydzieło techniki, zbudowane kosztem dwóch miliardów dolarów, miało wykorzystywać nie tylko metodę przetwarzania równoległego, ale również nowe, tajne metody oceny tekstu jawnego i najnowsze osiągnięcia w badaniach nad komputerami kwantowymi — maszynami, w których informacja jest przechowywana nie w postaci binarnej, lecz w formie stanów kwantowych. Chwila prawdy nadeszła w czwartek rano w październiku.

Jestem wdzięczny moim redaktorom z St. Jestem wdzięczny wszystkim, którzy przeczytali rękopis i przyczynili się do jego udoskonalenia. Szczególnie serdecznie dziękuję mojej żonie Blythe za jej entuzjazm i cierpliwość. A również Bez ich pomocy nie mógłbym napisać tej książki.

Pierwszy realistyczny test. Trudniej było przewidzieć, jak wielką. Odpowiedź otrzymano po dwunastu minutach. Nieliczni świadkowie stojący w sali głównej patrzyli, jak drukarka wypisuje tekst jawny. To niemal milion razy szybciej niż dwadzieścia lat, a tyle pracowałby nad tym zagadnieniem drugi pod względem prędkości komputer NSA. To był triumf wydziału produkcji NSA, którym kierował zastępca dyrektora do spraw operacyjnych komandor Trevor J.

W celu utrzymania sukcesu w tajemnicy komandor Strathmore natychmiast zaaranżował przeciek, jakoby projekt zakończył się kompletną klapą. Wszystko, co od tej pory robili pracownicy Krypto, uchodziło za próby uratowania czegoś, na co wydano dwa miliardy dolarów, przed kompletnym fiaskiem. Gdy rozeszła się plotka, że nawet potężna NSA nie jest w stanie złamać szyfrów komputerowych, agencja poznawała różne sekrety metodą taśmową.

Baronowie narkotykowi, terroryści, defraudanci — którzy mieli już dość wpadek z powodu przechwyconych rozmów przez telefon komórkowy — szybko przerzucili się na nowy środek globalnej łączności: szyfrowaną pocztę elektroniczną. Teraz już nie musieli się obawiać, że staną przed wielką ławą przysięgłych i wraz z sędziami będą słuchać dawno zapomnianej rozmowy telefonicznej, którą zarejestrował satelita NSA. Wywiad elektroniczny nigdy nie był łatwiejszy.

Koniec z sekretami. NSA nie zaniedbywała starań o to, by wykazać się niekompetencją. W tym celu zaciekle domagała się ustawowego zakazu produkcji i sprzedaży programów do szyfrowania. Przedstawiciele NSA twierdzili, że takie programy uniemożliwiają im wykonanie statutowych zadań, a tym samym utrudniają policji walkę z przestępcami. Obrońcy praw obywatelskich tylko się uradowali, Jak zaprzestac pchniecia kryptograficznego bitcoin ich zdaniem NSA w ogóle nie powinna czytać poczty elektronicznej.

Firmy komputerowe dalej sprzedawały programy szyfrujące. NSA przegrała bitwę, dokładnie tak jak planowała. Cały świat komputerowy i elektroniczny został oszukany Rozdział 5 — Gdzie się wszyscy podziali?

Też mi sytuacja alarmowa. Większość wydziałów NSA pracuje przez siedem dni w tygodniu, natomiast w Krypto w soboty na ogół panował spokój. Matematycy zajmujący się kryptologią i tak byli z natury spiętymi wewnętrznie pracoholikami, dlatego zgodnie z niepisaną regułą soboty były wolne, z wyjątkiem nagłych sytuacji. Kryptoanalitycy byli tak cennym towarem, że NSA nie chciała ryzykować strat wskutek ich przepracowania się i wypalenia.

Szum generatorów osiem pięter niżej dziś wydał jej się dziwnie złowieszczy.

Nigdy nie lubiła być sama w Krypto. Czuła się tak, jakby znalazła się w klatce z jakąś wielką futurystyczną bestią. Szybkim krokiem skierowała się do biura komandora. Susan wspinała się po metalowych pomostach, jednocześnie wpatrując się w grube dębowe drzwi biura, ozdobione godłem NSA: amerykańskim orłem ze staroświeckim kluczem w szponach. Za tymi drzwiami siedział jeden z najpotężniejszych ludzi, jakich kiedykolwiek spotkała.

Komandor Strathmore miał pięćdziesiąt sześć lat, był zastępcą dyrektora do spraw operacyjnych. Susan traktował niemal jak córkę. To on ją zatrudnił i postarał się, by w NSA czuła się jak w domu. Kiedy dziesięć lat wcześniej Susan zaczęła pracować w agencji, Strathmore był szefem działu rozwoju, zajmującego się szkoleniem nowych kryptologów — dotychczas zawsze byli to mężczyźni.

Strathmore nigdy nie tolerował fali, ale szczególnie bacznie opiekował się swoją jedyną pracownicą. Gdy ktoś zarzucił mu, że ją faworyzuje, Strathmore miał prostą i oczywistą odpowiedź: Susan Fletcher była jednym z najbardziej obiecujących nowych pracowników i należało dopilnować, by nie zrezygnowała z pracy z powodu molestowania seksualnego.

Mimo to pewien starszy kryptolog postanowił przetestować jego zdecydowanie. Któregoś ranka podczas pierwszego roku w NSA Susan weszła do pokoju nowych kryptologów, by odwalić jakąś papierkową robotę. Gdy wychodziła, zauważyła swoje zdjęcie na tablicy ogłoszeń. Niemal zemdlała z zakłopotania. Na zdjęciu leżała na łóżku w samych majtkach. Jak się okazało, jeden z kryptologów zeskanował zdjęcie z pisma pornograficznego i dołączył głowę Susan. Fotomontaż był całkiem przekonujący.

Fizyka Życia - Notatnik

Na nieszczęście dla autora fotomontażu komandor Strathmore nie był tym rozbawiony w najmniejszym stopniu.

Susan Fletcher została pupilką komandora. Strathmore cieszył się wielkim szacunkiem nie tylko wśród młodych kryptologów. Już w pierwszych latach swej kariery zdobył uznanie przełożonych, przeprowadzając szereg nieortodoksyjnych i bardzo udanych operacji wywiadowczych. Szybko awansował i był znany ze zdolności do zimnej i precyzyjnej analizy skomplikowanych Jak zaprzestac pchniecia kryptograficznego bitcoin.

Trevor Strathmore potrafił chłodno ocenić wszystkie moralne aspekty trudnych decyzji, jakie często należało podejmować w NSA, a następnie bez skrupułów działał w imię interesu narodowego.

Nikt nie miał wątpliwości, że Strathmore jest gorącym patriotą. Był znany również jako wizjoner Strathmore błyskawicznie awansował z szefa działu rozwoju na zastępcę dyrektora agencji. Teraz tylko jeden człowiek w NSA stał wyżej od niego — dyrektor Leland Fontaine, mityczny władca Pałacu Zagadek, nigdy niewidziany, niekiedy słyszany, zawsze wzbudzający lęk. Fontaine i Strathmore rzadko się widywali, a ich spotkania przypominały starcia tytanów.

W rozmowach z dyrektorem bronił swoich poglądów z rezerwą rozwścieczonego boksera. Susan dotarła na górny podest schodów, ale nim zdążyła zapukać, rozległ się szmer elektronicznego zamka. Drzwi same się otworzyły i komandor zaprosił ją gestem do środka. Jestem ci bardzo wdzięczny. Strathmore był kościstym, mocno zbudowanym mężczyzną.

Miał łagodne rysy twarzy, skrywające twardość i perfekcjonizm. Z szarych oczu zwykle promieniowała pewność siebie, oparta na doświadczeniu, ale tego dnia wydawał się zdenerwowany i wytrącony z równowagi. Też tak sądzę, pomyślała. Susan jeszcze nigdy nie widziała komandora w tak złym stanie. Jego rzedniejące szare włosy były potargane, a mimo klimatyzacji z czoła spływały krople potu.

Wyglądał tak, jakby spał w ubraniu. Siedział przy nowoczesnym biurku ze schowaną klawiaturą komputera i umieszczoną w zagłębieniu konsolą. Z boku stał monitor, a blat był zasypany komputerowymi wydrukami.

  1. Opcje zapasow papieru Vistaprint
  2. Sztuczna strategia handlu neuronem
  3. Strategia handlu pulsu Sniper 7
  4. И не исключено, что скоро и мы займем какую-нибудь нишу в их системе.
  5. Узел представляет собой потрясающее инженерное сооружение.
  6. Да, это .
  7. Co nam grozi jeżeli zgodzimy się na eliminację gotówki. - Independent djrooby.pl
  8. Возможно, такая реакция вызвана тем, что они слышат в наших разговорах.

Biurko wyglądało jak kokpit ze statku kosmitów, Przeniesiony do jego gabinetu. Susan zachichotała. EFF, czyli Electronic Frontier Foundation, była światową koalicją użytkowników komputerów, zajmującą się ochroną praw obywatelskich, obroną wolności słowa w sieci komputerowej oraz uświadamianiem innym niebezpieczeństw związanych z życiem w elektronicznym świecie.

Strathmore przez chwilę milczał, z roztargnieniem bawiąc się kulką do manipulowania kursorem, wmontowaną w blat biurka. Wreszcie spojrzał Susan prosto w oczy. To pytanie zaskoczyło Susan. Wydawało się zupełnie nieistotne. Czy wzywał mnie po to, by się tego dowiedzieć?

Jej odczytanie zajęło godzinę, ale miała absurdalnie długi klucz, jakieś dziesięć tysięcy znaków.

Nie domyśliła się, o co mu chodzi. Zakazane pętle, automaty komórkowe, wszystko. Tak długo? Susan poczuła się nieco urażona. Od trzech lat jej praca polegała na ulepszaniu programu najbardziej tajnego komputera świata. Trudno sobie wyobrazić, by w realistycznej sytuacji ktoś posłużył się kluczem o długości miliona bitów. Mniej więcej. Strathmore Jak zaprzestac pchniecia kryptograficznego bitcoin chwilę milczał, jakby obawiał się, że powie za wiele i będzie żałował.

Wreszcie uniósł głowę. Strathmore pokiwał głową. Susan nadaremnie czekała na puentę. Pan chyba żartuje? Wczytałem plik wczoraj wieczorem, o jedenastej trzydzieści. Susan opadła szczęka. Spojrzała na zegarek, a potem na komandora. Po piętnastu godzinach?! Strathmore pochylił się do przodu i odwrócił monitor w stronę Susan. Była zdumiona. Wiedziała, że dzięki równoległemu działaniu procesorów komputer sprawdza trzydzieści milionów kluczy na sekundę, czyli sto miliardów na godzinę.

Skoro jeszcze nie skończył, to klucz musiał być ogromny — ponad dziesięć miliardów bitów. To było całkowite szaleństwo. Susan nie mogła tego zrozumieć. Spojrzała przez szybę na komputer. Susan była oszołomiona i wzburzona. Spojrzała na drukarkę. Taca była pusta. Nigdy nie mieliśmy z czymś takim do czynienia. Niewiele brakowało, a Susan parsknęłaby śmiechem.

Szyfr, którego nie można złamać? A co TO ma znaczyć? Nie ma czegoś takiego jak szyfr, którego nie da się złamać. Złamanie niektórych szyfrów wymaga więcej czasu niż złamanie innych, ale zawsze jest to możliwe. Nie można złamać? Susan nie mogła uwierzyć, że słowa te wyszły z ust człowieka, który od dwudziestu siedmiu lat zajmował się łamaniem szyfrów. Zasada ta była kamieniem węgielnym metody brutalnego ataku. Głosi ona, że jeśli komputer sprawdzi dostateczną liczbę kluczy, to z całą pewnością znajdzie właściwy.

System łączności jest bezpieczny nie dlatego, że znalezienie klucza deszyfrującego jest niemożliwe, a po prostu dlatego, że większość ludzi nie ma czasu i sprzętu potrzebnego do Jak zaprzestac pchniecia kryptograficznego bitcoin celu.

Z matematyki wynika, że nie istnieje szyfr gwarantujący stuprocentowe bezpieczeństwo. Przecież on to wie! Strathmore przeciągnął dłonią po spoconej łysinie. To tylko wzmogło sceptycyzm Susan. Algorytmy szyfrujące to po prostu matematyczne wzory, które służą do przekształcenia tekstu jawnego w tekst zaszyfrowany.

Matematycy i programiści nieustannie tworzą nowe algorytmy szyfrujące. Algorytm wymaga bezpiecznego klucza. Susan chciała coś wtrącić, ale się powstrzymała. Najwyraźniej Strathmore miał w końcu ujawnić swoją bombę. Chyba że co? Susan gapiła się na niego bez słowa. Koncepcję zmiennego tekstu jawnego opisał w roku węgierski matematyk Josef Harne w mało znanym piśmie komputerowym.

Podczas brutalnego ataku komputer analizuje uzyskany tekst jawny i szuka pewnych regularnych układów słów. Harne zaproponował, by stworzyć algorytm szyfrujący, który powodowałby, że odczytany tekst jawny zmieniałby się w czasie.

Teoretycznie stałe mutacje tekstu uniemożliwiłyby komputerowi zidentyfikowanie regularnych układów słów, a zatem komputer nie potrafiłby rozpoznać, że odgadł właściwy klucz. Ta idea przypominała trochę pomysł podboju Marsa — łatwo pojąć, o co chodzi, ale realizacja wykracza poza obecne możliwości techniczne ludzkości. Nikomu z nas nie udało się jeszcze napisać programu, który choćby w przybliżeniu można było uznać za algorytm ze zmiennym tekstem jawnym.

Chce mi pan powiedzieć, że jakiś punk z pecetem wymyślił, jak to zrobić? Strathmore ściszył głos. Najwyraźniej chciał ją uspokoić, ale Susan nie słuchała. Była przekonana, że musi być jakieś inne wyjaśnienie. Wszystko było bardziej prawdopodobne niż szyfr, którego nie można złamać. To jeszcze bardziej wzmogło jej krytyczne nastawienie. Najlepsi kryptografowie pracowali w jej wydziale i z pewnością wiedziałaby, gdyby któryś wymyślił taki algorytm.

Złamał reguły. Niewiele brakowało, a spowodowałby kryzys. Kazałem go deportować. Susan patrzyła na niego przez chwilę, po czym wyraźnie zbladła.

Naprawdę to zrobił? Wymyślił algorytm szyfrujący, którego nie można złamać. Susan milczała dłuższą chwilę. Rozdział 6 Wprawdzie w czasie drugiej wojny światowej Ensei Tankado nie było jeszcze na świecie, ale dokładnie przestudiował jej historię, a zwłaszcza kulminacyjne zdarzenie: wybuch bomby atomowej, który zabił sto tysięcy jego rodaków.

Hirosima, 8. Bezsensowna demonstracja potęgi, przeprowadzona przez państwo, które i tak wygrało już wojnę.

Hdyby nie takie newsy że w Bitcoin wchodzi nasz rodzimy przewoźnik i że Australia uznała BTC za walutę, nie nadwyrenżałbym gościnności gospodarza. W tej jednak sytuacji, mam nadziję że Trader wybaczy Wartością Bitcoina jest to że to pierwszy pieniądz w dziejach ludzkości który nie ma Pana, władcy, króla, czy banku centralego który go emituje, bo jego używanie zależy od tego że ludzie tego chcą, a nie od tego że ktoś im to narzuca i to kontoluje - oraz to że Bitcoin ma wbudowaną deflację a nie inflację, jak waluty fiduacyjne, które można drukować bez opamiętania, wg. Czyli mamy ogranicznoną, stałą podaż i podobnie jak złoto Bitcoin nazywany jest złotem ery cyfrowej, złotem 2.

Tankado pogodził się z tym wszystkim, ale nie mógł zaakceptować faktu, że z powodu bomby nigdy nie poznał swojej matki. Matka zmarła w czasie porodu wskutek komplikacji wywołanych napromieniowaniem wiele lat wcześniej.

W roku, na długo nim urodził się Ensei, jego matka, podobnie jak wiele jej przyjaciółek, pojechała do Hirosimy, by pracować jako ochotniczka w szpitalu dla poparzonych. To właśnie tam stała się jedną zhibakusha — ludzi napromieniowanych. Dziewiętnaście lat później, gdy leżała w sali porodowej, wiedziała, że umrze na skutek wewnętrznego krwotoku. Nie zdawała sobie natomiast sprawy, że śmierć oszczędzi jej jeszcze jednego horroru — urodziła dziecko niepełnosprawne.

Ojciec Ensei nigdy nawet nie zobaczył swojego syna. Rozstrojony śmiercią żony i zawstydzony pojawieniem się niepełnosprawnego dziecka, które — jak powiedziały mu pielęgniarki — zapewne nie doczeka rana, znikł ze szpitala i nigdy nie wrócił.

Ensei Tankado trafił do rodziny zastępczej. Co noc chłopiec przyglądał się swoim wykręconym palcom zaciśniętym na lalce daruma i przysięgał, że się zemści — zemści się na kraju, który odebrał mu matkę i spowodował, że ojciec się go wstydził. Ensei nie wiedział, że już wkrótce o jego życiu zdecyduje przeznaczenie. Gdy miał dwanaście lat, do przybranych rodziców zadzwonił przedstawiciel firmy komputerowej z Tokio, by zapytać, czy ich kalekie dziecko może wziąć udział w teście nowej klawiatury przeznaczonej dla dzieci upośledzonych.

Rodzice się zgodzili. Ensei Tankado nigdy wcześniej nie widział komputera, ale wydawało się, że instynktownie wie, jak się nim posługiwać. Komputer otworzył przed nim nowe światy, których wcześniej nawet sobie nie wyobrażał. Wkrótce żył tylko komputerami. Parę lat później prowadził już kursy komputerowe, zarabiał, aż wreszcie zdobył stypendium na Uniwersytecie Doshisha. Szybko stał się znany w Tokio jako fugusha kisai — kaleki geniusz.

Tankado w końcu przeczytał o Pearl Harbor i japońskich zbrodniach wojennych. Stopniowo przestał nienawidzić Ameryki. Stał się pobożnym buddystą i zapomniał o dziecinnych przysięgach zemsty; uznał, że wybaczenie jest jedyną drogą do wewnętrznej wolności. Gdy Ensei Tankado miał dwadzieścia lat, był już w środowisku programistów postacią kultową. IBM zaproponował mu posadę w Teksasie. Skorzystał z okazji. Wykorzystał falę zainteresowania szyfrowaniem z kluczem publicznym.

Tworzył algorytmy, pisał programy i świetnie zarabiał. Jak wielu najlepszych autorów algorytmów szyfrujących, Tankado otrzymał zaproszenie do NSA. Jak zaprzestac pchniecia kryptograficznego bitcoin dostrzegł ironię losu — miał teraz okazję pracować w najtajniejszej agencji rządowej kraju, którego kiedyś tak nienawidził. Zgodził się pojechać na rozmowę.

Rozmawiali szczerze o przeszłości Tankada, jego potencjalnie wrogich uczuciach do Stanów Zjednoczonych, planach na przyszłość. Tankado musiał się poddać testowi poligraficznemu i zaliczył trwające pięć tygodni badania psychologiczne.

Wiara w Buddę sprawiła, że naprawdę wyzbył się nienawiści. Cztery miesiące później Ensei Tankado został pracownikiem działu kryptografii Narodowej Agencji Bezpieczeństwa. Tankado pobierał wysoką pensję, ale mimo to jeździł do pracy starym motorowerem i na lunch jadał przyniesione z domu kanapki, zamiast chodzić z kolegami do stołówki, gdzie można było zjeść coś naprawdę dobrego.

Wolał siedzieć samotnie przy swoim biurku. Kryptografowie go podziwiali. Był bardziej błyskotliwy i twórczy niż wszyscy, z którymi zetknęli się do tej pory. Poza tym był uprzejmy, spokojny i kryształowo uczciwy. Zasady etyczne miały dla niego podstawowe znaczenie. Właśnie dlatego zwolnienie go z pracy w NSA i deportacja były dla wszystkich tak wielkim szokiem. To miało zapobiec swobodnemu przeglądaniu poczty praworządnych obywateli z całego świata.

Gdy jednak przyszła pora na zainstalowanie tego programu, pracowników Krypto poinformowano o zmianie planów. Ensei Tankado był oburzony. NSA będzie mogła czytać pocztę dowolnej osoby, i to w taki sposób, że ani nadawca, ani adresat nie będą w stanie się zorientować. To tak, jakby wszystkie telefony na świecie były na podsłuchu. Złożył rezygnację z zajmowanego stanowiska i już kilka godzin później złamał reguły tajności NSA, usiłując nawiązać kontakt z Electronic Frontier Foundation.

Tankado mógł spowodować światowy kryzys, ujawniając, że zdradziecki rząd Stanów Zjednoczonych może przechwytywać tajemnice wszystkich użytkowników komputerów z całego świata. NSA nie miała wyboru, musiała go powstrzymać. Wiadomość o aresztowaniu i deportowaniu Ensei Tankada rozeszła się przez Internet, czemu towarzyszyła kampania oszczerstw. Odpowiednio puszczone plotki sprawiły, że Tankado znalazł się w izolacji — unikali go wszyscy koledzy. Nikt nie chciał wierzyć kalece oskarżonemu o szpiegostwo, zwłaszcza gdy rozpowszechniał absurdalne twierdzenia, jakoby Stany Zjednoczone zbudowały komputer zdolny do złamania dowolnego szyfru.

Najdziwniejsze było to, że Tankado zachował całkowity spokój, tak jakby doskonale rozumiał, że to tylko Jak zaprzestac pchniecia kryptograficznego bitcoin gry wywiadów. Nie zdradzał gniewu, lecz zdecydowanie. Rozdział 7 Ensei Tankado stworzył szyfr, którego nie można złamać! Ta wiadomość z trudem docierała do jej świadomości. To doskonała broń w walce z wywiadem.

Jeśli ten program trafi na rynek, każdy uczeń dysponujący modemem będzie mógł wysyłać zaszyfrowane wiadomości, których nie będziemy w stanie odczytać.

To będzie koniec elektronicznego wywiadu. Susan nie myślała jeszcze o politycznych konsekwencjach powstania Cyfrowej Twierdzy. Wciąż usiłowała zrozumieć, jak to możliwe, że Tankado stworzył taki program.

Przez całe dotychczasowe dorosłe życie łamała szyfry i zdecydowanie odrzucała możliwość skonstruowania szyfru niedającego się złamać. Czuła się jak ateista, któremu objawił się Bóg. Wiem, że nas nienawidzi, ale czy nie możemy mu zaproponować kilku milionów dolarów? Przekonać go do nie rozpowszechniania tego programu? Każdy rząd zapłaci mu tyle, ile tylko zechce.

A może mamy powiedzieć prezydentowi, że potrafimy przechwycić dowolną wiadomość, ale nie jesteśmy w stanie jej odczytać? Tu nie chodzi tylko o NSA, lecz o wszystkie agencje wywiadu. NSA wspiera działalność wszystkich Teraz będą działać na oślep. Kartele narkotykowe będą spokojnie przemycały narkotyki, międzynarodowe korporacje będą robiły transfery pieniędzy, nie zostawiając żadnych papierowych śladów, gwiżdżąc sobie na urząd podatkowy, a terroryści będą spiskować w całkowitej tajemnicy.

Powstanie jeden wielki chaos. Była blada. Susan myślała podobnie, ale również zdawała sobie sprawę, jak wygląda rzeczywistość. Superkomputer NSA pozwolił zapobiec kilkunastu atakom terrorystycznym, lecz jego istnienie stanowiło ścisłą tajemnicę, której nie można było zdradzić z bardzo prostego powodu: rząd nie mógł ryzykować masowej histerii, spowodowanej ujawnieniem prawdy. Nikt nie był w stanie przewidzieć reakcji społeczeństwa na wiadomość, że w ciągu ostatniego roku dwóm grupom fundamentalistów niemal udało się przeprowadzić zamachy atomowe na terenie Stanów Zjednoczonych.

Bomby atomowe nie były wcale jedynym zagrożeniem. W ciągu sześciu dni członkom grupy udało się rozmieścić w budynkach wokół giełdy dwadzieścia siedem wybuchowych generatorów pola magnetycznego. Takie generatory wytwarzają potężny impuls. Jednoczesna detonacja wszystkich starannie rozmieszczonych generatorów spowodowałaby powstanie tak silnego pola magnetycznego, że zostałyby zatarte wszystkie informacje na nośnikach magnetycznych w budynku giełdy — na twardych dyskach, w pamięci ROM, na taśmach, nawet na dyskietkach.

Wszelkie zapisy, co do kogo należy, zostałyby nieodwracalnie zniszczone. Jednoczesna detonacja wszystkich generatorów wymagała dokładnej synchronizacji, dlatego terroryści połączyli je za pośrednictwem Internetu. W ciągu trwającego dwa dni odliczania wewnętrzne zegary generatorów wymieniały zaszyfrowane dane dotyczące synchronizacji. NSA przechwyciła pakiety z danymi, ale początkowo analitycy uznali, że to jakieś śmieci. Generatory udało się odnaleźć i usunąć na trzy godziny przed zaplanowanym wybuchem.

Spojrzała na monitor. Wciąż wskazywał tylko czas pracy. Ponad piętnaście godzin. Krypto byłoby w stanie łamać mniej niż dwa szyfry dziennie. A przecież przy obecnym tempie stu pięćdziesięciu szyfrów na dobę wydział nie nadążał z pracą i Jak zaprzestac pchniecia kryptograficznego bitcoin więcej plików czekało na odczytanie. Pokiwał głową. Przecież on pana nienawidzi. Nie uwierzyłem mu. To był szantaż. Zażądał, bym ujawnił całemu światu, że mamy taki komputer.

Powiedział, że jeśli oświadczymy publicznie, iż jesteśmy w stanie odczytywać pocztę elektroniczną, to on zniszczy Cyfrową Twierdzę. Każdy, kto tylko zechce, będzie ją mógł mieć w swoim komputerze.

Sygnaly do ??wariantow binarnych

Nie ma się czym martwić. Kopia programu jest zaszyfrowana. Każdy może ją wprowadzić, ale nikt nie zdoła jej otworzyć. To naprawdę pomysłowa sztuczka. Kod źródłowy Cyfrowej Twierdzy został zaszyfrowany. Tankado macha ludziom przed nosem marchewką. Susan była równie zdziwiona jak jej szef. Czemu nie mielibyśmy odszyfrować kodu źródłowego? Cyfrowa Twierdza jest zaszyfrowana za pomocą Cyfrowej Twierdzy?

Definicja systemu finansowania handlu

Była zszokowana. Tankado użył Cyfrowej Twierdzy, żeby zaszyfrować Cyfrową Twierdzę. Umieścił na swojej stronie bezcenny matematyczny algorytm, ale zaszyfrował jego opis, przy czym do zaszyfrowania użył właśnie tego algorytmu.

Strathmore kiwnął głową. Sejf Bigglemana to opisywana w literaturze hipotetyczna sytuacja: konstruktor sejfów opracował plany sejfu, do którego nikt nie może się włamać. Chce zabezpieczyć te plany, wobec tego buduje sejf zgodnie z tym planem i umieszcza w nim plan. Tankado zrobił dokładnie to samo z Cyfrową Twierdzą. Zabezpieczył opis algorytmu, szyfrując go za pomocą opisanego algorytmu. NSA jest teraz dumnym posiadaczem algorytmu Cyfrowej Twierdzy.

Porownanie brokera opcji

Pozostaje tylko jeden drobiazg Susan z podziwem myślała o pomysłowości Ensei Tankada. Nie ujawnił swego algorytmu, a jednak udowodnił NSA, że jego szyfr jest całkowicie bezpieczny.

Co nam grozi jeżeli zgodzimy się na eliminację gotówki.

Strathmore podał jej wycinek z gazety. Dziennik donosił, że japoński programista Ensei Tankado opracował program, który według niego generuje szyfr zapewniający stuprocentowe bezpieczeństwo. Program o nazwie Cyfrowa Twierdza jest dostępny na stronie internetowej autora.

Programista zamierza sprzedać go na aukcji. Ich zdaniem ta historia to oszustwo, którego nie należy poważnie traktować. Im dłużej próbują, tym wyższa cena na licytacji. Nawet gdyby Cyfrowa Twierdza była zwykłym, dostępnym publicznie algorytmem, żadna z tych firm nie zdołałaby złamać szyfru.

Wszystkie szyby pancerne zatrzymują pociski, lecz jeśli jakaś firma zdecyduje się pokazać publicznie, jak ich szyba zatrzymuje pocisk, to nagle wszystkie inne firmy również muszą spróbować zrobić to samo. Coś lepszego od wszystkich programów szyfrujących na rynku? Wśród hakerów to postać kultowa. Jeśli Tankado powiedział, że algorytmu nie da się złamać, to z pewnością tak jest naprawdę.

To nieuchronne. Technika rozwija się w tempie wykładniczym i w końcu wszystkie algorytmy z kluczem publicznym przestaną gwarantować bezpieczeństwo. Żeby zabezpieczyć się przed komputerami, które zostaną skonstruowane, potrzebne będą lepsze algorytmy. Algorytm, który jest odporny na brutalny atak, nigdy nie będzie przestarzały, niezależnie od tego jak bardzo wzrośnie moc komputerów. Z dnia na dzień Jak zaprzestac pchniecia kryptograficznego bitcoin się światowym standardem.

Teraz to zbyt ryzykowne. Gdyby się wydało, oznaczałoby to, że jego algorytm jest dla nas groźny. Wszyscy już mają algorytm, wobec tego Tankado sprzedaje klucz, bez którego nie można otworzyć pliku. Susan pomyślała, że Tankado opracował doskonały plan. Jasny i prosty.

Zaszyfrował Cyfrową Twierdzę i tylko on znał klucz potrzebny do odczytania pliku. Trudno było jej przyjąć do wiadomości, że gdzieś tam — prawdopodobnie naskrobany na kawałku papieru w kieszeni Tankada — jest sześćdziesięcioczteroznakowy klucz, który może na zawsze zakończyć działanie amerykańskiego wywiadu elektronicznego. Susan wyobraziła sobie możliwy scenariusz zdarzeń i poczuła mdłości. Tankado sprzeda klucz zwycięzcy licytacji i firma, która go nabędzie, otworzy plik z Cyfrową Twierdzą, a następnie skonstruuje zabezpieczoną kość komputerową; za pięć lat wszystkie komputery na świecie będą standardowo wyposażane w kość z Cyfrową Twierdzą.

Dotychczas żaden producent obwodów scalonych nie zdecydował się na wytwarzanie specjalnej kości do szyfrowania, ponieważ normalne algorytmy szyfrujące w końcu stają się przestarzałe. Cyfrowa Twierdza nigdy nie będzie przestarzała, bo dzięki zmiennemu tekstowi jawnemu jest odporna na brutalny atak. To nowy standard szyfrowania. Już na zawsze. Nie będzie można odczytać żadnej zaszyfrowanej wiadomości. Wszyscy będą używać nowego algorytmu — bankierzy, maklerzy, terroryści, szpiedzy.

Jeden świat — jeden algorytm. Susan doskonale zdawała sobie sprawę, że rozpaczliwe sytuacje wymagają desperackich środków, również w NSA. Rzeczywiście, Susan właśnie o tym myślała.

Pracowała w NSA już tak długo, że dotarły do niej plotki o luźnych związkach agencji z najgroźniejszymi mordercami — najemnikami zatrudnianymi do wykonania brudnej roboty. Poczuła dziwną ulgę. Wiemy jednak, gdzie jest. Tankado się zabezpieczył. Dał kopię klucza anonimowej trzeciej osobie Oczywiście, pomyślała Susan.

Artykuł Roger'a Highfield'a Koniec uporczywego złudzenia Wszyscy mamy poczucie upływu czasu. Kojarzymy go ze zmianami, psuciem się i śmiercią, a przypominają nam o tym kolejne urodziny i rocznice.

Anioł stróż. Japonska gwiazda swiecznika ktoś zaatakuje Ensei Tankada, jego partner opublikuje klucz.

Wydawało się, że nie zrozumiała słów szefa. Inaczej mówiąc, rozda wszystkim. Tankado uznał, że skoro po śmierci nie będzie już potrzebował pieniędzy, to może sprawić światu pożegnalny prezent. Zapadła cisza. Susan oddychała głęboko, tak jakby chciała lepiej uświadomić sobie przerażającą prawdę. By nie wprowadzać zamieszania we wszechświecie, uczony chciał uznać prawa natury za stałe, bez względu na to, gdzie znajduje się obserwator lub Jak zaprzestac pchniecia kryptograficznego bitcoin szybko porusza się w odniesieniu do zegara.

Jednak rozważając tę możliwość, zauważył dziwny efekt: poruszające się zegary tykają wolniej niż te nieruchome. Rozwijając swoje spostrzeżenia w ogólnej teorii względności, Einstein udowodnił, że im większa siła przyciągania ziemskiego, tym wolniej działać będzie zegar. To otworzyło drzwi do bardzo dziwnych obszarów nauki. Podróże w czasie stały się teoretycznie możliwe, gdy Kurt Godel, kolega Einsteina, pokazał, że zgodnie z ogólną teorią względności, jeżeli odpowiednio wygnie się czasoprzestrzeń, można stworzyć pętlę kończącą się we wcześniejszym momencie niż się zaczęła.

Odkąd Godel w roku zaprezentował tę koncepcję, fizycy podnosili argumenty przeciwko możliwości podróży w czasie, ponieważ podważa ona ideę ciągu przyczynowo-skutkowego: taki podróżnik mógłby przenieść się w przeszłość i zabić swojego dziadka, co oznaczałoby, że nigdy nie byłby w stanie się urodzić. Mimo to z naszym pojmowaniem czasu wiąże się głębszy problem.

Kawa w naszej filiżance zawsze ostygnie, można też do niej dodać mleko, ale nigdy wyciągnąć je z powrotem. A jednak dwie główne teorie dotyczące zjawisk najmniejszych mechanika kwantowa oraz największych względność wydają się obojętne wobec kierunku czasu. Wydaje się, że dopuszczają sytuację, w której kawałki rozbitego wazonu na powrót się scalają, a ludzie młodnieją i wbijają się do łon swych matek.

Zainspirowani tym pomysłem naukowcy sformułowali kilka naprawdę osobliwych teorii. Czas jest kwantem Teoria kwantowa mówi, że energia składa się z maleńkich, niepodzielnych kawałków zwanych kwantami. To może być najmniejsza możliwa jednostka czasu, a tym samym mieszanki czasu i przestrzeni, czyli czasoprzestrzeni. Rozumując tym torem, stwierdzamy, że nie ma ciągłego upływu czasu, są tylko momenty w czasoprzestrzeni przesypujące się jak ziarenka piasku w klepsydrze.

Nie wszystkich jednak to przekonuje. Czas się skończy Równania Einsteina opisujące czasoprzestrzeń przestają działać, gdy odniesiemy je do ekstremalnych warunków narodzin kosmosu w czasie Wielkiego Wybuchu, zauważa profesor Eva Silverstein z Uniwersytetu Stanforda. Ostatnio poczyniliśmy w tym kierunku pewne kroki, ale przed nami stoi wciąż wiele trudnych pytań — podkreśla.

Jednak sam fakt, że czas się narodził, ma fascynujące następstwa: tak samo może bowiem kiedyś zniknąć. Próbując wyjaśnić kosmologiczną tajemnicę siłę antygrawitacyjną zwaną ciemną energiąwskazują, że wymiar czasu powoli przekształca się w nowy wymiar przestrzeni.

Ta radykalna teoria sugeruje, że czas mógłby kiedyś ostatecznie się skończyć, a wtedy wszystko nagle by się zatrzymało.

Opcje udostepniania byly latwe do wyswietlenia

Profesor Itzhak Bars z University of Southern California w Los Angeles wymyślił sposób na wprowadzenie dwóch wymiarów czasu, co umożliwiłoby stworzenie teorii grawitacji kwantowej znanej pod sugestywną nazwą teorii M. Zgodnie z tą koncepcją czas nie jest prostą linią od przeszłości do przyszłości w czterowymiarowym świecie składającym się z trzech wymiarów przestrzeni i jednego wymiaru czasu.

Zamiast tego — w dużym uproszczeniu — przedstawia on upływ historii jako krzywe osadzone w sześciu wymiarach, czterech przestrzennych i dwóch czasowych. Dobra wiadomość zdaniem profesora Barsa jest taka, że jego podejście eliminuje poprzednie kłopoty z hiperczasem i pozwala na formułowanie sprawdzalnych przewidywań. Złe wieści — przynajmniej dla doktora Who — są takie, że ta propozycja wyklucza podróże w czasie. Czas nie istnieje To równie ekstrawagancki sposób rozwiązania naszych problemów z czasem, aczkolwiek najbliższy założeniom teorii kwantowej.

Byłby to więc dystans między wydarzeniami, tak samo jak przestrzeń jest odległością między miejscami. Podejście profesora Rovelliego w praktyce eliminuje czas, sprowadzając go do współzależności między przedmiotami w przestrzeni. A zatem, zamiast mówić, że przespacerowaliśmy się z Oxford Circus do Victorii, mijając najpierw Bond Street, a potem Hyde Park Corner, po prostu pokazujemy całą drogę bez odniesienia do czasu.

Brak utraty systemow handlowych

Na szczęście, kiedy czas zostanie w ten sposób wymazany, teoria kwantowa nadal dostarczy tych samych odpowiedzi co wcześniej. Dlaczego więc możemy spoglądać w przeszłość, ale nie w przyszłość?